Cztery razy klasztor

Ostatnio mieliśmy przyjemność odwiedzić Żagań – miasto znane z pałacu Wallensteina (jednego z głównych rozgrywających wojny trzydziestoletniej) i słynnej ucieczki jeńców ze Stalagu Luft III podczas II wojny światowej (nakręcono o niej film z takimi tuzami, jak Steve McQueen i Charles Bronson).

Zatrzymaliśmy się na nocleg w dawnym klasztorze Augustianów. Nie był to – oględnie mówiąc – Hilton, ale za to miałem widok z pokoju na dziedziniec i potężne gotyckie cielsko kościoła Wniebowzięcia NMP (ponoć piorunochron na wieży jest najstarszy w Europie; pochodzi z 1769 r.). I mogłem zrobić sobie mały projekcik pod tytułem klasztor w czterech oświetleniach.

Zdjęcie otwierające to środek słonecznego dnia. Neutralne światło, chmurki i tak dalej.

Wieczór (tego samego dnia) skrył w cieniu średnio atrakcyjny dziedziniec i elegancko wybarwił szczytową ścianę i wieżę kościoła:

Dzień był upalny, a takie dni często kończą się burzami (szczególnie ostatnio). No i przyszła. Zabytkowy piorunochron co prawda się nie przydał, ale i tak ładnie błyskało:

A po burzy jak to po burzy. Następny dzień wstał znacznie zimniejszy i generalnie mniej wakacyjny…

W klasztorze trwają prace remontowe, więc jest nadzieja, że za jakiś czas odzyska dawny blask. Tak czy tak – Żagań i okolice to miłe miejsce na krótki wypad. Polecam 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *