Zachód słońca w Elgol

Elgol to wioska na południowym zachodzie wyspy Skye, bardzo znana wśród foografów, za to zupełnie ignorowana przez turystów. Do tego stopnia, że za każdym razem kiedy ją odwiedzaliśmy, kierowcy (szkoccy) byli tu z nami po raz pierwszy. Elgol to kilkanaście domów i „plaża”. Ta ostatnia raczej nie przypadłaby do gustu miłośnikom kocyków i parawanów: są tu same głazy i skały. Wyjątkowo fotogeniczne. I wyjątkowo niegościnne. Byłem tu po raz czwarty i zawsze pogoda była pod psem. Teraz też: wyglądało to tak, jakby deszcz z wiatrem poszli o zakład, który bardziej nam dokopie.

Ale co to? Nagle tuż przed zachodem słońca niebo otworzyło się i złoty promień padł dokładnie na skałę, na którą miałem wycelowany obiektyw. Jaka miła nagroda za ponadgodzinne moknięcie…

A naprawdę? Naprawdę było tak:

A jak się chciało mieć ładnie wybarwione niebo to pierwszy plan znikał w czerni:

Cały czas lało i nie było mowy o żadnym przebłysku. Sam go sobie zrobiłem. Włączyłem lampę, nałożyłem filtry ocieplające, ustawiłem błysk w okolicy maksymalnego i odszedłem z nią od aparatu, tak żeby światło padało z tej samej strony co zachodzące słońce. Trzask i mamy uroczy sunset (zdjęcie otwierające wpis). A dokładniej to kilka trzasków, potrzebnych do odpowiedniego ustalenia ekspozycji i miejsca błyskania. Teraz do pełni szczęścia brakuje jeszcze lampy tak silnej, żeby potrafiła oświetlić chmury…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *