Czarne chmury nad plażą, czyli pewien plener na Łotwie

Wybrzeże Bałtyku kojarzy nam się z kilometrami białawego piasku i wydmami z tyłu. Na wczasy super, na zdjęcia – trochę monotonnie. Jednak nie wszędzie tak jest. Na przykład taka Łotwa: „nasze” plaże też tu są, ale nie tylko. Jest wybrzeże usiane owalnymi, zielonymi kamieniami. Są kamienne łachy jak w Norwegii albo Anglii. Są też piaskowcowe jaskinie o zabarwieniu skał z jordańskiej Petry i sterczące nad nimi dramatycznie drzewa. W takim miejscu pojawiłem się przed zachodem słońca. Niebo było średnie, więc zanurzyłem się w jedną z grot:

Fajnie w środku i fajne okienka na zewnątrz:

Kiedy wyszedłem z powrotem, niebo się zmieniło. Nadciągał potężny front atmosferyczny. Nieliczni spacerowicze szybko dali dyla (bardzo rozsądnie):

A duży fotograf z trochę mniejszym fotografem (czyli ja z synem) zabrali się za uwiecznianie pięknego spektaklu:

A potem biegiem rzucili się do ucieczki, dzięki czemu deszcz zmoczył ich tylko trochę… 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *