S jak Skye

Fotografując krajobraz warto patrzeć na chmury. Czasami trudno nie patrzeć – na przykład kiedy robią się krwistoczerwone o wschodzie słońca albo pomarańczowe o zachodzie (albo odwrotnie). Niekiedy przybierają nietypową formę, zaskakująco pasującą do tematu zdjęcia. Na taką trafiłem rok temu w Sligachan, w samym sercu wyspy Skye. Fotografowałem akurat rzeczny wywijas w kształcie litery „S”, kiedy zobaczyłem, że chmura nad nim układa się w taki sam kształt. Szybko zrobiłem powyższe zdjęcie, a potem drugie takie samo, na wszelki wypadek. Kilka sekund później  było już po wszystkim – chmura rozjechała się w bezkształtną „barbapapę”, a po podwójnym „S” zostało tylko wspomnienie…

Następna wyprawa na Skye już w listopadzie. Można się jeszcze zapisywać na stronie Horyzontów.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *