Kategorie
Aktualności

Klasztor jak miasto

Santa Catalina 01

Arequipa to fajne miasto zbudowane na andyjskiej pustyni. Przyjeżdża się tu dla ładnego rynku z katedrą, co raz odbudowywaną po trzęsieniach ziemi (ostatnie w 2001 r.), dla kanionu Colca z kondorami, dla wulkanów, na które dość łatwo można wejść – i dla klasztoru Santa Catalina. Ten ostatni to jeden z największych takich obiektów w Nowym Świecie – i w zasadzie na całym świecie. Zajmuje obszar ponad 20 tys. m2, a swoim rozplanowaniem przypomina niewielkie miasto: są tu place, ulice, kwartały mieszkalne i te służące celom religijnym. Choć z tymi ostatnimi bywało różnie – przez pierwszych trzysta lat klasztor był raczej… imprezownią dla bogatych panienek. W XVI w. i później wstępowanie za furtę było bardzo popularne wśród dziewcząt z zamożnych domów, do tego stopnia, że popyt znacznie przewyższał ilość miejsc w celach Santa Cataliny. Wystarczy sobie uzmysłowić, że wpisowe wynosiło równowartość dzisiejszych 50 tys. dolarów.

Dziewczyny żyły w luksusie niewiele różniącym się od tego, jaki miały na zewnątrz (każda miała po kilkoro służby i niewolnic). O organizowanych tu zabawach krążyły legendy, choć raczej między bajki można włożyć opowieści o ciężarnych mniszkach i szkielecie noworodka zamurowanym w ścianie. Idylla skończyła się dopiero pod koniec XIX w., kiedy papież Pius IX nakazał uzdrowienie klasztoru. Większość zakonnic została odesłana do domów, a niewolnice uzyskały wolność (część pozostała między murami przyjmując święcenia).

Dziś klasztor nadal pełni swoją funkcję, ale mniszki żyją w niewielkiej, izolowanej części – resztę udostępniono do zwiedzania. Nad wejściem widnieje prośba o ciszę:

Santa Catalina 02

Dalej zaczyna się ciąg ulic, pasaży i budynków z mikrodziedzińcami. Wszystko utrzymane jest w mocnych kolorach, co dobrze wygląda na zdjęciach:

Santa Catalina 03

Santa Catalina 04

Santa Catalina 05

Główne dziedzińce otoczone są krużgankami, które zdobią malowidła o stosownej tematyce.  Wiele z nich prezentuje słynną malarską szkołę Cusco (escuela cuzqueña), czyli mieszankę stylu europejskiego i latynoskiego:

Santa Catalina 06

Jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc jest plac Zocodober z fontanną, którą upodobały sobie gołębie:

Santa Catalina 07

Santa Catalina 08

Santa Catalina 09

Leżąca na relatywnie niewielkiej wysokości 2335 m n.p.m. Arequipa jest dobrym etapem pośrednim między Limą (prawie poziom oceanu) a Cusco, czy jeziorem Titicaca, położonymi grubo ponad 3000 m n.p.m. Stąd też rusza się do kanionu Colca, ale to już temat na osobny wpis.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.