Kategorie
Aktualności

Santorini z modelką

Są takie plenery, które lepiej wyglądają, kiedy ustawi się w nich ładnie ubraną damę – na przykład w zwiewnej sukni albo stroju baletnicy (to ukłon w stronę mistrza lamp błyskowych Joe McNally’ego, który ma miły fetysz związany z tym ostatnim). Takim miejscem mogą być lawendowe pola Prowansji, kamienne włoskie miasteczka albo śnieżnobiałe zaułki Santorini. Nie na darmo na tę ostatnią przyjeżdżają panie, żeby zrobić sobie zdjęcie na „Instagrama” – najlepiej w słynnej miejscowości Oia, po odstaniu swojego w kolejce (czasem nawet pół godziny, bo chętnych na kultowe kadry jest wielu).

Tutejsza architektura może być świetnym tłem, choć lepiej kiedy współgra z fotografowaną osobą. Innymi słowy, gdy zarówno modelka, jak i to co wokół niej stają się elementami kompozycji. Z jednej strony delikatne kształty kobiety i jej sukni (nierzadko falującej na wietrze), z drugiej – uporządkowane, geometryczne formy. Czyli kontrast, który na zdjęciach doskonale się sprawdza. O samą suknię nie trzeba się martwić – w lokalnych sklepach jest ich sporo. Trzeba tylko wybrać odpowiednią i przekonać modelkę, że dobrze w niej wygląda (w tym przypadku trochę to trwało).

Miałem pewne obawy przylatując tu w szczycie sezonu. Oczami wyobraźni widziałem dzikie tłumy, uniemożliwiające wykonanie jakiegokolwiek sensownego zdjęcia. I owszem, były takie – ale tylko w wyżej wymienionej wiosce Oia. O tym, że można sobie z tym fantem poradzić, świadczą zdjęcia w tym wpisie: żadne tam nie powstało.

Przyznaję, że miałem ułatwione zadanie. Ania czuje się przed obiektywem jak ryba w wodzie i ustawianie jej w kadrze sprowadzało się do prostych komend typu „noga w lewo”. Sama też jest fotografką, ale jestem przekonany, że gdyby ona miała naciskać na spust, a ja pozować, efekt byłby nieco mniej spektakularny…

Oczywiście Santorini można też fotografować „na pusto”. Mam sporo takich zdjęć, nie tylko z białych miasteczek, ale też pięknych kamienistych plaż, idealnych do zabaw z długimi czasami naświetlania. Zdecydowanie jest co tu robić…

4 odpowiedzi na “Santorini z modelką”

Piękna modelka! Znam 🙂 Plenery zacne. Pierwsze zdjęcie przepiękne kolorystycznie. Ostatnie – piękne! I tajemniczo domyka zestaw. Dla mnie się to podoba. Brawa dla fotografa! Znam 🙂 I pozdrawiam oboje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.