Kategorie
Aktualności

A może by tak… uciec na pola?

Cywilizacja, agresja, ryczące maszyny, krzyczący ludzie, wirusy, polityka, chroniczne zmęczenie… Przypuszczam, że każdy może dopisać kilka swoich podpunktów do tej listy.

Proponuję antidotum: przejdźmy się po morawskich polach. Cisza, spokój, dalekie i spokojne pejzaże, sarny ścigające się z zającami, przyroda harmonijnie współistniejąca z człowiekiem.

Pierwszy weekend września (i jego okolice) spędziliśmy w gronie fotografów w takich urokliwościach. Poniżej kilka kadrów z tego wyjątkowego regionu:

Kategorie
Aktualności

Noc z entem

Późne lato to tradycyjna zabawa z perseidami. Spadające meteory (i niebo w ogóle) najlepiej jest fotografować w jak największej ciemności i z czymś o wyraźnym kształcie na pierwszym planie. Czyli na przykład wśród dębów rogalińskich.

Tak też zrobiliśmy podczas naszego sierpniowego fotoweekendu. Do dyspozycji mieliśmy dwie noce. Pierwsza była humorzasto-chmurzasta, za to druga nie zawiodła.

Najpierw był zachód słońca, podczas którego z Warty wynurzył się krokodyl i podpełzł do dębów:

Kategorie
Aktualności

Alpy za miedzą

Chcesz wybrać się w Alpy, a nie masz ochoty długo kręcić kółkiem? Jedź w Dachstein – to raptem dwie godziny jazdy na południowy zachód od czeskiej granicy. Znajdziesz tu prawie trzytysięczne szczyty, lodowiec z prawdziwego zdarzenia, gigantyczne jaskinie, dziki płaskowyż, na który nie zapuszczają się nawet lokalni przewodnicy i oczywiście mnóstwo pięknych widoków. Właśnie dla tych ostatnich tam przyjechaliśmy. Podczas naszej „dwualpejskiej” fotowyprawy (Dolomity plus Dachstein) austriackie pasmo było tym drugim – dotarliśmy tu więc od południa.

Żeby urozmaicić przejazd, wymyśliłem, że możemy pokonać słynną Grossglockner Hochalpenstrasse. Nasz bus dzielnie przemierzał górskie serpentyny, łapiąc „oddech” na postojach, na których podziwialiśmy wspaniałe widoki.

Kategorie
Aktualności

Wiosna w Dolomitach

W czerwcu miałem przyjemność poprowadzić fotograficzną wyprawę w Dolomity i Dachstein. Dwa alpejskie pasma na jednym wyjeździe – to było coś. Wcześniej jak jeździliśmy w Dolomity to w pakiecie z Wenecją, a jak w Dachstein – z Salzburgiem. A teraz – same góry. Chciałoby się powiedzieć – samo gęste. Niby czerwiec to już żadna wiosna, ale na wysokościach, na jakich byliśmy, lato przychodzi później.

Ta pora roku ma swoją specyfikę. Żeby zdążyć na wschód słońca, trzeba wstawać przed 4.00. A prognozy były takie, że na prawie każdy wschód trzeba było się zwlekać (to oczywiście dobrze, bo w górach z pogodą bywa różnie). No ale jak chce się mieć ciekawe zdjęcia to nie ma zmiłuj.

Kategorie
Aktualności

Czeskie stożki

Najpierw bywałem tu w czasach „przedfotograficznych”. Napisałem Praktyczny Przewodnik Pascala po Czechach i co dwa lata go aktualizowałem. Wiązało się to z koniecznością objechania całego kraju i sprawdzenia, czy wszystko stoi na swoim miejscu. Całkiem przyjemną koniecznością, trzeba powiedzieć.

Już za pierwszym razem wszedłem na górę Říp, która – co ciekawe – wiąże się z legendą o Lechu, Czechu i Rusie. Z punktu widokowego pod szczytem dostrzegłem na horyzoncie intrygującą trójkątną górę, a na niej dwie wieże. Zszedłem do knajpy trochę niżej (nad drzwiami miała napis, że Říp jest tym dla Czechów, czym dla muzułmanów Mekka). Zagadnięty w temacie właściciel poinformował mnie, że są to ruiny zamku Házmburk. Nic mi to nie mówiło, ale nazwę zapamiętałem. Dwa dni później już tam byłem, a zamek pojawił się w aktualizacji przewodnika…

Kategorie
Aktualności

Czeska Kamczatka

Z czym się kojarzą Czechy? Praga, piwo, Szwejk, no i oczywiście wulkany 🙂

To ostatnie skojarzenie jest może trochę mniej powszechne – i całe szczęście, bo dzięki temu prawie nikt ich nie odwiedza. Ujmując precyzyjniej, region wygasłych wulkanów nosi nazwę Czeskiego Średniogórza. Dziesiątki idealnych stożków wznoszą się na północny zachód od Pragi, niedaleko doliny Łaby. Aż dziw bierze, że jeszcze nie zwąchali ich fotografowie: teren jest wręcz stworzony do krajobrazowych eksploracji. Sporo wulkanów jest „gołych”, nie porasta ich nic oprócz trawek.

Kategorie
Aktualności

Na skalnej wieży

Rudawy Janowickie to jeden z najbardziej niedocenionych fotograficznie (i w ogóle turystycznie) obszarów w Polsce. Kawałek dalej wyrasta mur Karkonoszy i to tam swoje kroki kieruje większość przyjezdnych. To trochę jak Gorce i Tatry. Po co zatrzymywać się w Gorcach, kiedy po chwili jesteśmy już na dachu Polski. Po co zaprzątać sobie głowę Rudawami, kiedy po chwili stąpamy już po podniebnych karkonoskich ścieżkach.

Kategorie
Aktualności

Fotograficzny rozkład jazdy

Wracamy po przerwie. Wiemy, że brakuje Wam już fotografowania, dlatego ruszamy z kolejnymi wyjazdami. Nowa sytuacja narzuca nam pewne ograniczenia, ale też otwiera nowe możliwości. Wreszcie możemy odwiedzić miejsca, które zostawialiśmy na później – te z naszego podwórka i bliskiego sąsiedztwa. Gotowi? To zaczynamy:

Kategorie
Aktualności

Irlandia przed burzą

Dwa tygodnie temu wróciłem z fotograficznego rekonesansu w Irlandii Północnej (i kawałku „zwykłej”). Cieszę się, że udało mi się wyjechać jeszcze przed pandemicznym szaleństwem. Wróciłem ostatnim rejsowym samolotem i właśnie kończę dobrowolną kwarantannę. Nic mi nie jest: wygląda na to, ze koronawirus brzydzi się mieszanki robali, które cyklicznie przywożę ze sobą z różnych kontynentów.

Kategorie
Aktualności

Morawy z teleobiektywem

Zapraszam na fotograficzny weekend na Morawach (trochę przedłużony, bo od czwartku). Morawskie pola przebojem wdarły się do fotograficznej listy przebojów tej części Europy. Ktoś o niewyrobionym oku może się zastanawiać o co chodzi. Jaka jest frajda w robieniu zdjęć polom, które są wszędzie?

Kategorie
Aktualności

Trzy kraje od nas, czyli… w sercu Azji

Z czym się kojarzy Kazachstan? Yyy, stepy, konie, wielkie przestrzenie… Niektórzy dodadzą Bajkonur, inni poligon w Semipałatyńsku, a jeszcze inni zsyłkę dziadka.

Kategorie
Aktualności

Wyprawy w 2020 r.

Jeżeli ktoś w przyszłym roku chciałby wybrać się na fotograficzną wyprawę, a jeszcze nie wie kiedy i dokąd, radzę przeczytać poniższy artykuł. My już wiemy! Poniżej małe streszczenie. Zapraszam do lektury. Będzie się działo!