Niewiele krajobrazów tak dobrze wygląda z drona jak te wulkaniczne. Często pagórek z dołu sprawia zupełnie niepozorne wrażenie, a z góry okazuje się mieć krater sugerujący burzliwą przeszłość. Na Lanzarote takich „pagórków” jest cała masa, dlatego wyspa wydaje się być stworzona dla droniarzy. Trzeba tylko uważać na przepisy, czyli nie latać nad parkiem narodowym (a szkoda, bo tam wulkanów jest najwięcej), zbyt blisko lotniska, ani terenów militarnych.
Kategorie

