Turecka Kapadocja to największa balonownia świata. Codziennie rano w niebo wylatują setki owalnych statków powietrznych, żeby przywitać wschód słońca wysoko nad tą piękną krainą. Zjawisko jest spektakularne, w dużej mierze dzięki samym balonom. Wznosząc się w powietrze taką chmarą stanowią doskonały cel fotograficzny: można je łapać różnymi obiektywami, na przykład szerokokątnymi, żeby pokazać ile ich jest.
Impreza zaczyna się przed świtem – i bardzo dobrze, bo dzięki temu widać jak gazowe palniki co chwilę podświetlają balony:

–

Widok ruszającej na podbój anatolijskiego nieba eskadry naprawdę robi wrażenie:

–

Co ciekawe, piloci tak sterują balonami, że te powoli się kręcą – dzięki temu każda osoba w koszu (a trochę ich jest) ma widok w każdym kierunku. W końcu słońce wschodzi:

–

–

Po wschodzie balon zniża się do lądowania, a my możemy podziwiać pejzaż Kapadocji z mniejszej wysokości:

Po wylądowaniu każdy dostaje stosowny certyfikat i lampkę szampana – oczywiście zero zero, w końcu to dopiero siódma rano…
