Fotografowie zazwyczaj lubią chmury – jeśli oczywiście nie leje się z nich deszcz i nie są bezkształtną szarością. Zwykle są one nad nami, ale są miejsca, gdzie łatwo można znaleźć się wśród nich, a nawet wyżej. Do takich miejsc należy Madera – wyspa piękna sama w sobie, a do tego niemal codziennie ozdabiana chmurzastymi spektaklami.
Tag: chmury
Burza pod bramą
Jak wiadomo, największy most skalny Europy znajduje się w Czechach. Jest nim wspaniała Pravčická brána w Czeskiej Szwajcarii. Fotografuje się ją z równoległej grzędy skalnej, jakby powstałej po to, żeby być punktem widokowym. Czasami jednak warto (a nawet trzeba) zrobić odwrotnie. Okolica znana jest z efektownych frontów atmosferycznych, które świetnie wyglądają na zdjęciach, ale potrafią też konkretnie zmoczyć. Aby uniknąć tego drugiego, trzeba ustawić się w odpowiednim miejscu, na przykład… pod Bramą. Skalny most jest tak wielki, że może pod nim znaleźć schronienie sporo osób. Oczywiście nie zda się na wiele, jeśli przyjdzie gwałtowna burza z deszczem padającym z ukosa. Wtedy w sukurs przychodzi sąsiadujący budynek górskiej gospody – tam burza niestraszna.
Na zdjęciu: zbliżający się front zrobiony spod bramy. Chwilę później przywaliło, a my poszukaliśmy schronienia… wiadomo gdzie.
Przebłysk nad Bledem

Jezioro Bled to ikona słoweńskiego krajobrazu, takie tamtejsze Morskie Oko. I podobnie jak Morskie Oko, można je fotografować z różnych miejsc. Niektóre położone są wysoko w górach i trzeba się trochę nagimnastykować (głównie za kółkiem) żeby tam dotrzeć. Z takiego właśnie miejsca powstało powyższe zdjęcie. Jak widać „słoneczna strona Alp” nie zawsze jest słoneczna, ale w tym przypadku taka pogoda była atutem. Przewalające się nad górami ciężkie chmury na pewno miały w sobie więcej dynamiki niż błękitne niebo, które kojarzy się zwykle z południową Europą. Wisienką na torcie stały się słoneczne lasery, które na chwilę wystrzeliły na horyzoncie. I tak powstało całkiem przyjemne zdjęcie Bledu, na którym Bled ledwo co widać 🙂


