Niewiele krajobrazów tak dobrze wygląda z drona jak te wulkaniczne. Często pagórek z dołu sprawia zupełnie niepozorne wrażenie, a z góry okazuje się mieć krater sugerujący burzliwą przeszłość. Na Lanzarote takich „pagórków” jest cała masa, dlatego wyspa wydaje się być stworzona dla droniarzy. Trzeba tylko uważać na przepisy, czyli nie latać nad parkiem narodowym (a szkoda, bo tam wulkanów jest najwięcej), zbyt blisko lotniska, ani terenów militarnych.
Tag: Wyspy Kanaryjskie
Jak ugryźć wulkan?
Na przykład od góry. Wulkaniczne stożki zazwyczaj świetnie komponują się na zdjęciach i można je fotografować w wielu miejscach, także w Europie: na przykład na Teneryfie, na Dolnym Śląsku czy w Czeskim Średniogórzu. Rewelacyjnym miejscem do oglądania powulkanicznych krajobrazów jest też Fuerteventura. Ma sporo „oficjalnych” punktów widokowych, ale i tak warto postudiować mapę w poszukiwaniu czegoś nowego.
La Palma – wyspa różnorodności
Miejscowi twierdzą, że to najpiękniejsza wyspa świata i to właśnie o niej Madonna śpiewała, że jest bonita. O ile nad tym pierwszym faktem można dyskutować, drugi jest niezaprzeczalny: najbardziej na północny zachód wysunięta wyspa Archipelagu Kanaryjskiego mogłaby obdzielić wspaniałymi krajobrazami niejeden spory kraj.
Gran Canaria w galeryjkach
Dawno mnie tu nie było, bo sporo się u mnie dzieje. W październiku miałem trzy wspaniałe wyjazdy fotograficzne, a w międzyczasie piszę trzy przewodniki naraz… W listopadzie wybieramy się do Maroka, a do boksów startowych przymierza się już Gran Canaria (14–21 stycznia). Na ten wyjazd są jeszcze miejsca, o co w okresie podróżniczego odbicia po covidzie wcale nie jest łatwo. I właśnie z zeszłorocznej Gran Canarii przygotowałem galeryjkę zdjęć, które można zobaczyć tutaj. To chyba najbardziej zróżnicowana wyspa Makronezji i wyjątkowo przyjemna do podróżowania. No i cieplutka, a nie ma nic przyjemniejszego, niż ucieczka od zimy w środku stycznia 🙂
Jeśli chcesz się z nami wybrać, zajrzyj tutaj.
U-boot w mglistej zatoce

Kanary dość jednoznacznie kojarzą się z plażowaniem, drinkowaniem, „olinkluziwem” i ogólnie beztroskimi wakacjami. Skojarzenia z rewelacyjnymi plenerami fotograficznymi są – o dziwo – raczej mało popularne – i bardzo dobrze, bo ma się je tylko dla siebie.
Gran Canaria to najbardziej urozmaicona wyspa archipelagu – można tu spędzić tydzień i każdego dnia fotografować coś innego: od kamienistych plaż i wydm wyglądających jak na pustyni, przez mikrokaniony, po monumentalne górskie panoramy.
Niedawno właśnie miałem przyjemność spędzić tu tydzień z grupą fotograficznych zapaleńców. Na ostatni plener ostatniego dnia wybrałem bardzo fajny punkt widokowy Mirador de Degollada. Kiedy podjeżdżaliśmy tu z Tejedy, światło może nie było at its best, ale mgiełki w tle coś tam rokowały:




